Rozmowa męża z żoną: - Piwo się skończyło! Skoczysz do sklepu? - Ale na zewnątrz jest lód, jeszcze się wywrócę! - To kup w puszce, żeby się nie stłukło.
Żona do męża: - Ok, mów po dobroci jak było, bo jak sama sobie wymyśle to dopiero będziesz miał przechlapane.