psy
#it
hit
fut
lek
emu
syn

- Zosiu, jaki ten twój...

- Zosiu, jaki ten twój piesek chudy. Jak się wabi?
- Anoreksio.

- Wiesz Ada - mówi przez...

- Wiesz Ada - mówi przez telefon Monika do koleżanki - ja i Jacek
kochamy się ...
- To nie mogłaś zadzwonić jak już skończycie ...

- Tato, mogę spróbować...

- Tato, mogę spróbować skoków na bungee?
- Lepiej nie synku, o ile sobie przypominam, do samiuśkiego początku prześladowały cię wypadki z gumą.

- Oszust! Podlec! Wyzywam...

- Oszust! Podlec! Wyzywam Cię na pojedynek!
- Dobrze, szpada czy pistolet?
- Szpada!
- To ja wezmę pistolet.

Pewnego razu profesor...

Pewnego razu profesor wraca do domu zauważył,że u Nowaka jest kort tenisowy,a na nim gra dwóch sławnych światowych tenisistów.
Zdziwiony postanowił zajrzeć do niego:-Skąd to masz?
-A widzisz,bo znalazłem niedawno starą lampę,potarłem i wyłonił się dżin,więc wypowiedziałem życzenie i mam.
-A pożyczysz mi go?
-Nie ma sprawy tylko musisz bardzo uważnie wypowiadać życzenie,bo ten dżin jest nieco przyguchy.
Nowak wziął lampę,poszedł do domu,a kiedy dżin się wyłonił,
zblizył się do niego i powiedział i powiedział jak najwyrażniej potrafił:
-Jutro chcę mieć za oknem górę złota!Rano wstaje,patrzy,a tam góra błota.
Wkurzony biegnie do sąsiada:
-Porosiłem go o górę złota,a jest góra błota.
-A ty myślisz,że ja prosiłem o wielkiego tenisa!

I NA LWA JEST SPOSÓB...

Lew domowy, potocznie acz trafnie zwany miauczkiem, to wredna bestia. Psy zmuszone przebywać w towarzystwie tych nieprzyjaznych ssaków na szczęście ewoluowały psycho-motorycznie i wykształciły niezawodne techniki obronne.

- Wiesz, jestem zaproszony...

- Wiesz, jestem zaproszony na wesele - mówi królik do swojego znajomego królika.
- Jako gość, czy jako pasztet?

Żona do męża:...

Żona do męża:
-Kochanie, od dzisiaj gotujesz, sprzątasz, zajmuiesz sie
dzieckiem - koniec tych tandetnych meczy Extraklasy,
filmów w TV, spotkań z kolegami, bilarda i tym podobnych
błazeńskich rozrywek... Przerywa spogldając zdziwiona na
Małżonka, który ubiera buty i kieruje się w
kierunku wyjścia:
- A Ty dokąd!? jeszcze nie skończyłam.
_ ldę do apteki.
- Po co?
- Po Stoperan, bo chyba Cię posrało Smile

- Straciłem dzisiaj stówę...

- Straciłem dzisiaj stówę i przyjaciela..
- W jaki sposób?
- Pożyczyłem właśnie stówę przyjacielowi..