psy
fut
lek
emu
#it
hit
syn

W sklepie z telefonami,...

W sklepie z telefonami, blondynka chce kupić aparat stacjonarny.
Sprzedawca proponuje jej model bezprzewodowy o zasięgu do stu metrów.
Dziewczyna chwilę się zastanawia i mówi:
- Chyba mnie pan do niego nie przekona, bo w okolicy stu metrów to ja nie mam żadnych znajomych!

- Cześć. Gdzie twój mąż?...

- Cześć. Gdzie twój mąż?
- Wyjechał na tydzień.
- Ooo. To wpadnę do ciebie wieczorem.
- Za kogo ty mnie masz? Kobietę lekkich obyczajów? Dziwkę za pieniądze?
- A kto tu mówi o pieniądzach?

Mrówka puka do drzwi....

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

SKOJARZENIE...

SKOJARZENIE

Rozmawiam ostatnio ze znajomymi o tym, kto jakie pamięta i lubił kultowe gry, które nie wymagały wiele RAM-u, wypaśnego kompa, wielkiej grafiki, chodziły szybko i sprawnie na starociach. Jeden z kolegów w pewnym momencie spytał:
- A pamiętacie taką grę "KABANOS"?
- ????
Zaczął opisywać, o co tam chodziło. Szybko zorientowaliśmy się, że chodzi o grę...

... SOKOBAN.

SZEŚCIOKROĆ -historia...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

SKRÓT MYŚLOWY...

SKRÓT MYŚLOWY

- Czy mógłby pan wyjąć nogę z mojego ucha, bo nie mogę wyjść?
Takim oto pytaniem zaskoczyłam młodego mężczyznę w miłej krakowskiej kafejce.
Gość najpierw łypnął na me ucho, potem niepewnie na swoje nogi. Jego twarz zaczęła powoli wyrażać nieme pytanie: wariatka?
Towarzystwo moje mało się nie podławiło ze śmiechu...
A chodziło tylko o to, że facet przestawiając swoje krzesło, umieścił nogę onego dokładnie pośrodku ucha mojej torebki, którą nieopatrznie postawiłam na podłodze.
Nie ma to jak dobry skrót myślowy Wink

HIGIENA PONAD WSZYSTKO...

HIGIENA PONAD WSZYSTKO

Koleżanka ma 2-letnią córeczkę. Kiedyś jechała z Małą windą, wsiadła sąsiadka i zaczepia Młodą - a co tam Majeczko kochanie a powiedz mi co Ty lubisz najbardziej robić? Na to Młoda wlepiając w nią spojrzenie niewinnych niebieskich ocząt wypaliła:
- Myc dupę płynem!

Patrycja zrozumiała,...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

INSTRUKCJA...

INSTRUKCJA

W Sylwestra miałem w domku kinderbal (nie mylić z kinderball), a że ciepło było i chciałem smarkom trochę uatrakcyjnić wieczór, wygoniłem towarzystwo na podwórko co by środków pirotechnicznych użyć. A że chłopaki 12 lat skończone mieli i chciałem żeby się trochę samodzielni poczuli, wręczyłem po rakiecie i nakazałem przeczytanie dokładnie instrukcji, żeby potem mogli sami (pod ścisłym rzecz jasna nadzorem) odpalić.
Przeczytali - i zamiast ochoczo przystąpić do działania, rozglądają się tylko i głupio uśmiechają.
- Co jest chłopaki?
- A bo wujek, nie wiemy jak...
- Co nie wiecie jak, wszystko napisane
- Masz, sam przeczytaj...
Już początek pierwszego zdania rozjaśnił mi w głowie:
"Wbić w śnieg..."

CZYTAĆ I ROZUMIEĆ...

CZYTAĆ I ROZUMIEĆ

Wczoraj późniejszym popołudniem patrząc w lekcje córy (lat 10) i sprawdzając jej umiejętność płynnego czytania, zakiełkowała mi w głowie myśl, że dzidzia nie czyta ze zrozumieniem. Skupia się zbytnio na tym, by czytać bez zająknięć, a treść gdzieś jej umyka. Więc zaproponowałem ćwiczonko. Wyjąłem pierwszą z brzegu knigę (na "Ogniem i mieczem" padło) i dałem jej do przeczytania jakiś mały fragmencik. Taki ot - losowy. Później poprosiłem ją o to, by streściła mi go, a tego, czego nie zrozumiała - postaram się wyjaśnić.
- Tatooo, ale ja już pierwszego słowa nie rozumiem! Nie masz czegoś łatwiejszego?
- O Kyrie Elejson dziecko! A co to za słowo?
- Co to są SKRZETUSKI?!