Amsterdam. Dzielnica czerwonych latarni. Do prostytutki podchodzi marynarz i zagaja w te słowa: - Kochanie... dam ci coś, czego ci żaden facet jeszcze nie dał... "Dama" odwraca się do koleżanki: - Słyszałaś?! Koleś twierdzi, że ma dżumę.
Rozmowa w skarbówce: - Co za numer telefonu tu mi pani napisała? - To nie numer telefonu, to pana podatek za zeszły rok do zapłaty.