Przed sklepem. Starszy mężczyzna zaczepia kilkuletniego chłopca: - Chłopcze, umiesz jeździć na rowerze? - Nie, psze pana. - Świetnie. Popilnuj mi roweru, skoczę kupić bułki.
Jeśli piękna, młoda kobieta prosi cię, niemłodego, przeciętnego mężczyznę, abyś został na noc i na dodatek, daje ci za to pieniądze, to znaczy, że ona jest szefową firmy, a ty - nocnym stróżem.
- Stefan, czemu siatka w męskiej siatkówce wisi wyżej o 19 cm niż w żeńskiej? - C*uj go wie.
- I co ty byś beze mnie robił, Wacław, co?! - To samo co z tobą, Patrycja. Tylko z inną.
Nie szukajcie w piątek powodu do wypicia. Sam piątek jest wystarczającym powodem.