I pomyśleć – stary bezdomny facet, który siedzi na zewnątrz mojego lokalnego dworca nie wie, jakie to uczucie mieć pełny brzuszek w Wigilię Bożego Narodzenia. Ale w tym roku się dowie, dzięki mnie. Pójdę tam i mu powiem.
- Nina, ale ty masz piękne futro! Ciekawe, ile twój mąż dostaje? - Na przykład, żeby kupił futro, to dziesięć razy z rzędu nie dostał aż się złamał.
- Masz cycki jak kokosy... - Takie wielkie i twarde? - Takie owłosione.