psy
#it
hit
fut
lek
emu
syn

AIDA...

AIDA

Oglądam ci ja wczorajszy dziennik przy śniadaniu. Nagle wskakuje reklama: MARZEC 20-go MUSICAL ELTONA JOHNA I TIMA RICE "AIDA"!
Czekałem na ten show od ponad roku. Więc wołam do mojej, która jest w łazience:
- Hurra, Aida!
Na co moja Hanyska (made in Katowice):
- A gdzie idziesz?

Orientuj się po niebie...

Orientuj się po niebie - poradnik.
- Jeśli niebo jest ciemne i zachmurzone - znaczy, że niedługo będzie ranek.
- Jeśli niebo obłożone jest asfaltem - znaczy, że jest ono z drugiej strony głowy.
- Jeśli niebo jest białe - prawdopodobnie jesteś już w domu.
- Jeśli niebo obłożone jest kafelkami - jesteś w izbie wytrzeźwień.
- Jeśli niebo jest drewniane i możesz do niego sięgnąć ręką - to bardzo zła wróżba...

USTERKA...

USTERKA

Robię w dziale technicznym pewnej firmy, której nazwę przemilczę. Dostaliśmy właśnie tekstowe zgłoszenie usterki komputera, oto jego opis:
„Potrafi czasem się włączyć po 47 wciśnięciu przycisku zasilania, ale potem znienacka się zawiesza. Czasem się włącza po 46 wciśnięciu, ale to wyjątek. Sprawdzane na innych zasilaczach, stacjach dokujących, na zewnętrznym monitorze, również włącznik wciskany innym palcem niż zwykle. Niestety nic nie pomogło.”

Nic tylko gratulować cierpliwości i samozaparcia w liczeniu tych wciśnięć oraz nowatorskiego podejścia do technologii informatycznych.

ROMANTYCZNY WIECZÓR...

ROMANTYCZNY WIECZÓR

Kiedyś byłem z taką panną na zakupach w supermarkecie. Idziemy alejkami z towarem, ona cały czas coś do mnie mówi. Zatrzymałem się przy jednym stoisku, a ona szła dalej i mówiła. Nagle łapie faceta, który akurat stał koło niej, za rękę i mówi:
- A może kupilibyśmy sobie dziś na wieczór szampana?
Kolesiowi pojawił się banan na gębie i mówi:
- Z przyjemnością.
Ona się odwraca, spogląda na faceta, ze strachem w oczach go odpycha, a ja 2 metry za nią stoję i zginam się ze śmiechu...

- I co ty byś beze mnie...

- I co ty byś beze mnie robił, Wacław, co?!
- To samo co z tobą, Patrycja. Tylko z inną.

Leżałem spokojnie na...

Leżałem spokojnie na plaży, gdy podeszła do mnie strasznie gruba babka, zalotnie pytając:
- Czy mógłby pan posmarować mi plecy balsamem?
- Obawiam się, że przyjechałem tu tylko na weekend.

KOCHANY MĄŻ...

KOCHANY MĄŻ

O małżeństwie Anki i Adama pisałam tu parę razy. Są świetni, rewelacyjni i kompletnie nie przebierają w słowach. Kłótnie wybuchają u nich jak letnie burze.
I tak samo mijają. Niedawno byłam u nich parę dni. Gadamy, śmiejemy się, blablabla... Nagle na ścianie zobaczyłam pająka wielkości dość dobrze odkarmionego wróbla. W związku z moja osobistą arachnofobią zażyczyłam sobie usunięcia gada. Ale sama wolałam opuścić pokój. Niech se zabijają bez świadków.
Widocznie Adamowi egzekucja szła opornie, bo tylko huk czegoś o ścianę było słychać, baryton Adasiowy niecenzuralny i równie niecenzuralne komentarze jego żony dotyczące, bodajże, indolencji Adama w zabijaniu pająków. Właziłam tam parę razy, ale akcja wciąż trwała, więc umykałam w popłochu (taki pająk mógł na mnie spaść). I wreszcie wchodzę - a tu cisza jak makiem zasiał. Tylko Anka czyta gazetę. Sama siedzi. Rozglądam się po ścianach - nic, żadnego potwora. Hm...
- Ania, mów, gdzie jest ten sku**ysyn, co?
- Eee, chyba zszedł po coś do jadalni czy tam samochodu - rzuciła Anka, nie odrywając oczu od gazety.

- Kupiłem dolary....

- Kupiłem dolary.
- A czemu nie euro?
- Dolary tańsze.

- Niech świadek opowie...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Dwóch kumpli wypiło kilka...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.