Mąż wraca uśmiechnięty do domu: - Kochanie, zwolnili mnie z pracy. - To z czego się cieszysz, idioto! - Bo resztę posadzili!
- Czego brakuje rudym na naprawdę świetnej imprezie? - Zaproszenia.
Uprawiałem sobie z żoną seks. Bzykam, bzykam, gdy nagle przestałem, zatrzymałem się w jednej pozycji i się nie ruszałem. - Co robisz? - spytała żona. - Taki nowy chwyt, którego nauczyłem się z internetu. Nazywa się "buforowanie".
Energetyka przysłała mi powiadomienie, że mój dług za prąd ma już rok. Przeprosiłem za to, że zapomniałem i wysłałem im kartkę urodzinową.
Dzwoni skejcistka do skejcistki: - Hejka, Lucyna, poskejcimy z deczka? - Nieee... Dziś jest trudny dzień... Czaisz... - Lucy, włóż tampax! On zapewni ci komfortową jaz... - Jaki, k***a tampax?! Idiotko, deszcz pada!
Żona do męża: - Co robisz? - Nic. - Przecież wczoraj nic nie robiłeś! - Ale nie skończyłem.
- Halo! Cześć kochanie. - Gdzie jesteś ? Mówiłeś, że wrócisz do domu po trzeciej! - Na razie tylko dwie mi dały, trzeciej nie mogę przekonać...