Przychodzi biały niedźwiedź do baru i mówi do barmana: - Daj mi pan whisky....... i colę. - Skąd ta chwila wahania? - spytał barman. - To naprawdę jedyne, co pana dziwi? - odpowiedział niedźwiedź.
Siedziałem sobie w McDonaldsie. Nagle pojawił się Tusk. "I tak ci nikt nie uwierzy" - powiedział. I zeżarł mi frytki, colę i ciastko jagodowe.