- Halo, cyrk? Gadający koń z tej strony. Chciałbym u was pracować. - A co pan umie? - Żonglować, k***a!
Moja narzeczona to dziwna się jakaś ostatnio zrobiła. Jedziemy samochodem przez samo centrum miasta, a ona mówi: - Skręć tutaj. Cóż, kocham ją. Zatrzymałem auto, wyjąłem bibułkę, zioło, skręciłem i zajaraliśmy.