Przychodzi blondynka do sklepu mięsnego: -jest mielone? Sprzedawca odpowiada: -tak jest: Blondynka na to: -To poproszę w całości nie zmielone...
Do sklepu rybnego przychodzi wędkarz. - Niech pan mi zarzuci dwa spore karpie. Sprzedawca kładzie karpie na wadze. - Przecież mówiłem, żeby pan mi je rzucił! Wtedy bez okłamywania żony będę mógł się pochwalić, że je złapałem!
Rozmowa dwóch myśliwych: - Jak rozpoznałeś, że to był lew–ludojad? - Miał taki wzrok jak moja żona.
Kowalczyk i Bjorgen jedzą śniadanie. Kowalczyk pyta Bjorgen: - Napijesz się herbaty? *cisza* - Napijesz się herbaty? *cisza* - NAPIJESZ SIĘ HERBATY?! - Ach, poproszę! Nie słyszałam cię, byłam za daleko.