Bardzo smutny kot tłumaczy, że nie chce do weterynarza. Czy ktoś go posłucha? My też nie przepadamy za wizytami u lekarzy, ale czasem trzeba.
DO WETERYNARZA? A PO CO? JA ZDROWY JESTEM...
- Strona 1
- ››
Bardzo smutny kot tłumaczy, że nie chce do weterynarza. Czy ktoś go posłucha? My też nie przepadamy za wizytami u lekarzy, ale czasem trzeba.