Jechałem pociągiem, gdy do mojego przedziału wszedł kelner z Warsa pytając, czy ktoś ma ochotę na kawę. - Ja mam wielką ochotę! - odpowiedziałem głośno, po czym... sięgnąłem do plecaka po termos.
- Cześć! - Tak. - Trzeba mówić "cześć", a nie "tak". W domu jesteś? - Cześć.
Chciałbym zjeść coś dobrego i i niedrogiego. - Polecam rybę po grecku. - A jak to jest po grecku? - Na kredyt.
Idzie turysta i nagle widzi bacę kucającego sobie w krzakach. - Baco, co robicie? - No srom, nie widzisz? - A gacie? - Łoo k***a!!
Co wyjdzie jak połączymy Kaczyńskiego z Tuskiem? - Kaczor Donald.