Spotykają się dwaj pseudokibice. - Jak tam wczorajszy mecz? - Eeee, nie ma o czym mówić. Sędzia nam spie*****ł...
Przychodzi klient do sklepu meblowego i mówi: - Interesują mnie drzwi. A sprzedawca na to: - Zaje****e ma pan zainteresowania.
Bóg mówi do Adama: - Adam daj żebro! - Nie dam! - No Adam daaaj!!! - Nie dam! - No proszę Adam daj!! - Nie dam, mam jakieś złe przeczucie.
Żona programisty: - Ciągle jesteś zajęty i siedzisz przy komputerze. Żebym choć miała dziecko... - Kładź się, będziemy instalować...
Jak Ewa przekonała Adama, żeby zjadł jabłko? - Zjedz jabłko, a dam.