Idzie blondyna po chodniku i widzi skórkę od banana. - O rany! Znowu się wywalę! - mówi.
Talent! Pogratulować! To jest węgierska fantazja...
Kolega rolnik przychodzi do kolegi. Otwiera mu drzwi jego żona: - Dzień dobry. Ja do Jarka. - A ja kosiarka.
Dziewczyna do chłopaka: - Tej nocy będziemy robić to, czego nie wolno! - Dzielić przez zero?
Poniedziałek, siódma rano. W tramwaju ścisk. Nagle wśród stłoczonych ludzi ktoś woła: - Czy jest tu lekarz?! - Jestem! -krzyczy pasażer z daleka i przyciska się przez tłum. Gdy lekarz dochodzi do wołającego, ten pyta: - Choroba gardła na 6 liter?
- Oszust! Podlec! Wyzywam Cię na pojedynek! - Dobrze, szpada czy pistolet? - Szpada! - To ja wezmę pistolet.