Scena jak z gry "Grand Theft Auto". Uliczna bójka lodziarzy
Jest między innymi szczeniakiem, kotem, kogutem i baranem. Mistrz znaleziony gdzieś w Kapsztadzie (prawdopodobnie).
Polska! Białoczerwoni!!! Czyli paputek-kibic... Ciężko było, ale się udało!
Właściwie to rozdrabniacz - bo rozdrobni twój ulubiony papier.
Tu zakręcił, tam pomieszał, tu coś pstryknął i wyszło. I wciąż nie wiem jak. Może nie zwala z nóg, ale jest dobre.
A tak ciekawie się zapowiadało...