Prezes PiS wchodzi do sklepu. Wkłada do koszyka kurczaki, ziemniaki i dwa wina. Idzie do kasy. Wykłada przed nią kurczaki i ziemniaki. – A te wina – pyta kasjerka? – To wina Tuska – odpowiada prezes PiS
Jedzie facet pociagiem i nagle czuje smrod. Zagaduje do goscia obok i pyta sie: -Przepraszam zesrał sie Pan? -Tak a o co chodzi?