Jedzie czołg i maluch. Czołg mówi do malucha: - Ale masz silnik w dupie. A maluch na to: - Wolę mieć silnik w dupie, niż fiuta na czole.
- Co tam słychać? - Nie wiem. Dawno tam nie byłem.
Lodówka jak lodówka... tym razem bohater nie włoży tam jedzenia. Przestroga dla wszystkich, nie oceniajcie mocy po wielkości...
A pasażer wiedział że nie ma automatycznego pilota...
Umiera stary Gruzin. Przy łożu śmierci siedzi jego wnuk. Umierający mówi: - Kiedyś, gdy umarł Lenin, umarł i leninizm... Kiedy umarł Stalin, umarł stalinizm... - Dziadku Onanie, nie umieraj!