No cóż, kanapowce po prostu tak mają. Nie są zbyt odważne.
Po długim spacerze mówi mrówka do mrówki: -Nie czuję nóg. -To powąchaj moje...
Bo dzieciakom sie za dużo pozwala...
Scena w ogrodzie. Jasiu kopie dół. - Jasiu co robisz? - pyta sąsiad. - Kopie grób dla mojej rybki. - Dlaczego taki duży? - Bo moją rybkę zjadł twój kot.
Wokół zwiniętego w kulkę jeża chodzi zgłodniały wilk. W pewnym momencie nie wytrzymuje i mruczy: - Mógłbyś chociaż pierdnąć, miałbym jakiś punkt odniesienia!