- Cecylia mnie rzuciła. - Kostek, nie przejmuj się! Jeszcze sto takich Cecylii będziesz miał. - Sto?! O Boże, za co...?!
Przychodzi mały Jaś do szkoły. Ma całą opuchniętą i czerwoną twarz. Pani się pyta: - Co się stało Jasiu? - Ooossss... - No co się stało....? - Ooooosssssaaaaa. - Co osa?? Ugryzła cię?? - Nie. Tato łopatą zabił!