Do tego zbyt gwałtowne naciśnięcie klamki hamulca. To nie mogło dobrze się skończyć.
Ile razy to się wam przydarzyło?
Przez rok koledzy robili sobie żarty z nowego strażaka w remizie. A nagrywał to wszystko oczywiście najlepszy przyjaciel.
Gdzie drwa wiozą, tam naczepy lecą...
Skoro już opili koszenie trawnika to teraz postanowili pobawić się w piłkarzy. I się udało.
Scena jak z gry "Grand Theft Auto". Uliczna bójka lodziarzy