Nagranie jest niezwykle urocze. Widoczna na nim pani zaznacza jednak, że tak naprawdę jest to forma zabawy z psem. Gdy każe mu się zejść z łóżka nieco ostrzejszym tonem, ten natychmiast wykonuje rozkaz.
Wow. Ten kot zdecydowanie nie wie, co to strach. Stanąć oko w oko z posilającym się aligatorem, przystąpić do szybkiego ataku i wyjść z całej afery bez szwanku? Jeśli koty naprawdę mają dziewięć żyć, to tutaj jedno zostało chyba wzięte w zastaw.