Był już film z koniem, teraz będzie z krowami. M(n)ooooostwem krów.
Konie wcale nie są takie chętne by nosić na grzbiecie człowieków. I czasem siodłanie wygląda tak.
Kociak wszedł do skrzyni z malutkimi kaczuszkami, nie spodziewał się tego co go tam spotkało...
Uroku mu nie brakuje, w przeciwieństwie do głosu. Jednak spokojnie, na pewno wyrośnie na prawdziwą bestię.
Moim zdaniem ten pierwszy wyjeżdżał z podporządkowanej i nie ustąpił pierwszeństwa, natomiast ten drugi nie dostosował prędkości do panujących warunków, czyli nie dość że główki bolą tych kotków to jeszcze będzie mandacik...