A może smoczek by pomógł? Ale jak? Papudze smoczek?!
Ile razy to się wam przydarzyło?
Dobrze to nie wyglądało... Dzieciak mał szczęście że trafił na hardego kota...
Zrobiłby szał na dyskotekowym parkiecie!
I chyba nawet mu smakuje...
A tak dokładnie to nie pijany, tylko skręcony trochę po środkach uspokajających, które dał mu przed zabiegiem weterynarz... Widok jednak zabawny...