Nie mam pojęcia jak nazywa się to po polsku,ale wygląda świetnie.
Koza trafiła na elektrycznego pastucha... I chyba jej się to podoba...
Pewnie bolało...
Szkoda czasem pozostawić ciekawe pytania bez próby odpowiedzi. Nawet, jeśli to ma być krótka odpowiedź. Stąd wziął się pomysł na taką serię, gdzie każdy może po części zostać reżyserem naukowego bełkotu.
Mistrzostwo samo w sobie... Bez komentarzy...
W sumie chodzi tylko o więcej wyobraźni... No dobra, trochę więcej niż więcej...
Niby koty to takie spryciule... Jednak nie zawsze...
Nawet papuga wie, że zawsze należy patrzyć na jasną stronę życia.