Zrobiłby szał na dyskotekowym parkiecie!
Tu zakręcił, tam pomieszał, tu coś pstryknął i wyszło. I wciąż nie wiem jak. Może nie zwala z nóg, ale jest dobre.
Jest między innymi szczeniakiem, kotem, kogutem i baranem. Mistrz znaleziony gdzieś w Kapsztadzie (prawdopodobnie).
Nieposłuszny golden... Miesiące szkolenia i pierwszy test na posłuszeństwo: właściciel zawoła i trzeba pobiec do niego mijając różne fajne zabawki i przysmaki. Proste? No nie bardzo...
A sąsiedzi kupili suczkę...
Trzeba przyznać, że kot ma jedną dużą zaletę (oprócz wielu wad): potrafi naprawdę rozśmieszyć człowieka. Oto kilka takich sytuacji.