Na dyskotece: - Aaaaauuuuaaaa... Dziewczyny, paznokieć złamałam! - I co z tego? Czemu się drzesz? - Bo go z nosa nie mogę wyjąć!
Chłopak do dziewczyny: - Cudowną kolację wczoraj zrobiłaś, możne powtórzymy to dzisiaj? - Nie - Dlaczego?! - Wczoraj to była wersja demo troskliwej żony.Pełna wersja tylko po zarejestrowaniu się w USC
W sumie chodzi tylko o więcej wyobraźni... No dobra, trochę więcej niż więcej...
- Panie doktorze! Proszę o pomoc. Mój penis jest jak rozszalały cwałujący koń! - To znaczy? - No ja mu krzyczę "STÓJ!", a on nie staje.
Kobietę uszczęśliwić bardzo łatwo. Ale drogo.
Marysia tak przeżywała swą noc poślubną, że przetrenowała ją dzień wcześniej z sąsiadem Wiśniakiem.