Przychodzi Mrówek do słonicy. Dzwoni do drzwi. Otwiera Mama-słonica. Mrówek patrzy do góry i rzecze dobitnie -JEST KATARZYNA? Słonica patrzy w dół i odpowiada: - Nie ma. - TO PROSZĘ POWIEDZIEĆ, ŻE BYŁ RYSZARD
Koty jak wiadomo są dziwne, a więc i dziwnie bawią się elementami swej miuczącej urody, na przykład łapą.
Człowieki znają zasadę, by nie sikać na takie ogrodzenie, ale psy to nie człowieki i muszą się dopiero nauczyć na własnych błędach.
A wszystkiemu winien jeden Chypa Chups...
Pies do psa - prowadzę pieskie życie - to jeszcze nic jo zszedł na psy.
Miał szansę zyskać przyjaciela... i nie skorzystał...
Podobno kot do dziś szuka drogi powrotnej...