- Co robisz, synku? - pyta mama małego Jasia. - Piszę list do Tomka. - Przecież ty jeszcze nie umiesz pisać. - To nic, Tomek jeszcze nie umie czytać.
- Mamo, choinka się pali! - wola Jasio z pokoju do matki zajętej w kuchni. - Choinka się świeci, a nie pali - poprawia matka. Za chwile chłopiec krzyczy: - Mamo, mamo, firanki się świecą!
Jaś mówi do mamy: - Czy jak zadzwonię na policję i powiem, że jestem głodny, to oni przyślą posiłki ?