W przychodni: - Dzień dobry, przyniosłem kał i mocz. - Do analizy? - Nie, kurcze, do degustacji!
Spotykają się dwie sąsiadki na klatce i...: - Pani syn wczoraj nazwał mnie starą krową - mówi Kowalska. - A mówiłam, żeby nie oceniał ludzi po wyglądzie - odpowiada Nowakowa.