Rozmowa:" Hej, dzwonię do Ciebie, bo niestety nie mogę z Tobą rozmawiać. Aha, aha, no naprawdę zaraz nie będę mogła, aha...."
Pozwoliła sobie rozwalić butelkę na głowie. Miejmy nadzieje, że było warto.
Tak się kończy szpanowanie na deskorolce.
Skoro już opili koszenie trawnika to teraz postanowili pobawić się w piłkarzy. I się udało.