Pan prezydent (Lechu) zachorował. Przychodzi Drzycimski i mówi: - Panie prezydencie, parlament przesyła pozdrowienia i życzenia szybkiego powrotu do zdrowia 238 glosami za, 120 przeciw i 40 wstrzymującymi się.
Mówi kolega do kolegi: - Chodź, pogramy w szachy. - Nie mogę, żona mi zmarła... - Spokojnie... Dam Ci grać czarnymi pionkami.
Spotyka się łysy z rudym. Rudy mówi: - Co bozia włosków nie dała? Łysy mówi: - Dawała rude ale nie wziąłem.