- Skąd jesteś? - Z Warszawy. - Nieprawda, warszawiak tak nie odpowiada! - A jak? - To mnie zapytaj. - Skąd jesteś? - Sp******aj.
- Pani minister, bramki na Narodowym są trochę za małe... - Niech nie narzekają, hokeiści mają mniejesze i jakoś dają radę.
- Coś taka nerwowa? - pyta matka córkę. - A co byś zrobiła na moim miejscu? Byliśmy z Markiem razem już ponad pół roku. - I co? - Wczoraj na ślizgawce zostawił mnie na lodzie!