W tramwaju kanar podchodzi do grupy szalikowców i mówi: - Poproszę bilety do kontroli. - Zjeżdżaj stąd! - reagują szalikowcy. Kanar daje sobie spokój, podchodzi do staruszka i prosi o bilet. Na to staruszek: - Nie słyszał pan co koledzy powiedzieli?
Tańczył walca. ...przejechał partnerkę.
- Cecylia mnie rzuciła. - Kostek, nie przejmuj się! Jeszcze sto takich Cecylii będziesz miał. - Sto?! O Boże, za co...?!
Z pewnego czata: - Lubię kobiety po 50... - Nic dziwnego - 50 to niedrogo!
- Pani minister, bramki na Narodowym są trochę za małe... - Niech nie narzekają, hokeiści mają mniejesze i jakoś dają radę.