W sumie chodzi tylko o więcej wyobraźni... No dobra, trochę więcej niż więcej...
To co na początku wygląda na zwykły wyścig motocyklowy, zmienia się nagle w pościg za narowistym dzikim motocyklem.
W restauracji: - Panie starszy, właśnie obchodzimy z żoną 25-lecie ślubu, mógłby pan nam coś polecić - To może na początek uściślijmy, państwo chcą świętować czy zapomnieć?
- Nie odzywam się do ciebie! - Czemu? - Jeszcze się nie zdecydowałam.