Wchodzi francuz do polskiej restauracji, spotyka młoda kelnerkę i mówi: - Bonjoure [czyt. Bonżur] madame. - Żuru nie ma, jest tylko krupnik.
Siedziałem sobie w McDonaldsie. Nagle pojawił się Tusk. "I tak ci nikt nie uwierzy" - powiedział. I zeżarł mi frytki, colę i ciastko jagodowe.
Panowie! Chcecie wiedzieć jak to jest "myśleć jak kobieta"? Żaden problem!!! Wyobraźcie sobie przeglądarkę internetową z otwartymi 2,857 zakładkami jednocześnie. Przez... Cały... Czas.
Śliska jest droga cnoty, Chodzić nią nie mam ochoty. (Jan Sztaudynger)