Siedzi dwóch facetów i popijają wódeczkę: - E, Stachu, co to za wódka? - Nie wiem, jakaś nowa... "Joanna D’Arc" - Dobra, przepalana...
- Kurdziwiak, od dziś jesteście moją prawą ręką! - Szefie... - Coś nie pasuje?! - Aż boję się zapytać o moje obowiązki...
Młody mężczyzna zapytał swej pełnej temperamentu żony: - Co będziemy teraz robić? Jeść, czy uprawiać seks? - Możesz wybrać, ale nie ma w domu ani okruszka chleba - odpowiedziała.
Gdy umrę, rozsypcie moje prochy pod Tesco - wtedy będzie mnie odwiedzać co niedzielę.