Okres przedświąteczny. Przychodzi stary handlowiec do lekarza. - Co pana do mnie sprowadza? - Jestem słaby doktorze jak bateryjka. - Ile pan ma lat? - 61,99.
Przychodzi facet do restauracji i mówi: -Poproszę frytki. -Niestety, ale skończyły się już nam ziemniaki. -Nie szkodzi, zjem z chlebem.
- Witold, kocham cię... - Yhy. - Bardzo cię kocham! - Znów się chcesz kłócić?!
Podczas testów wibratorów ocena "zadowalająco" jest znacznie lepsza niż "dobrze".