Nowy Ruski siada przy stoliku w restauracji: - Kelner, jajka... - Służę: sadzone, na twardo, po wiedeńsku? - Podrap...
O drugiej w nocy dzwoni telefon, zaspany Kowalski podnosi słuchawkę: -Słucham? -Przepraszam, czy to numer 555-55? -Nie, pomyłka, to numer 55-555. -Przepraszam, że pana obudziłem. -Nic nie szkodzi. I tak musiałem wstać, bo dzwonił telefon.
Do wszystkich, którzy przysłali mi życzenia rok temu - niestety nie spełniły się!
Bądźcie tak mili i na NOWY ROK przysyłajcie mi raczej pieniądze, alkohol albo bony do Biedronki.
Szczęśliwego Nowego Roku.