Dzwonię do centrum fitness i pytam: - Jak wysoki powinien być mężczyzna ważący sto dziesięć kilo? Pani mi mówi: - Około dwóch metrów. Mówię do żony: - Widzisz, głupia? Mówiłem ci, niski jestem, nie gruby...
Chciałbym zjeść coś dobrego i i niedrogiego. - Polecam rybę po grecku. - A jak to jest po grecku? - Na kredyt.
Męska pomyłka młodości: i czemu ja ją wtedy dmuchnąłem? Żeńska pomyłka młodości: i czemu ja mu wtedy nie dałam?