Do dyrektora cyrku przychodzi kobieta - mała, szczuplutka w okularach - i proponuje:
- Chcę być u was pogromcą tygrysów.
Dyrektor, skrywając uśmiech:
- No dobra, spróbujmy. Tam, w tamtej klatce, tygrysy się rozbestwiły. Pani idzie i uspokoi.
Babka idzie do klatki, spokojnie otwiera drzwi, wchodzi i krzyczy:
- MORDY W KUBEŁ, GNOJE!!!
Tygrysy momentalnie uspokoiły się, jeden się nawet ze strachu posikał. Zaskoczony dyrektor pyta:
- Dlaczego chce pani u nas pracować?
- Męczy mnie obecna praca.
- A co pani robi?
- Jestem wychowawcą w gimnazjum.
Komentarze
Re: Inne
bo w życiu trzeba być pomysłowym
Re: Inne
Dzieci to mają wyobrażnie,u dorosłych już trochę z nią gorzej,jednak wciąż pamiętam jak bawiąc się w dzieciństwie człowiek wyszukiwał cała masę takich produktów zastępczych,które choćby kształtem przypominały oryginalny produkt:-)Stare dobre czasy.
Re: Inne
ja uzywałam dezodorantów lub szczotki do włosów jako mikrofonu