Do księdza Karmelity przychodzi koleś opity.
-Proszę księdza całowałem
-Ależ chłopcze to rozpusta całowałeś dziewczę w usta.
-Proszę księdza trochę niżej
-Ależ chłopcze co za gust? Całowałeś dziewczę w biust
-Proszę księdza trochę niżej
-Ależ chłopcze to występek całowałeś dziewczę w pępek
-Proszę księdza jeszcze niżej
-Ależ chłopcze bądź przeklęty całowałeś dziewczę w pięty
-Proszę księdza trochę wyżej
-Biorąc wszystko w jedną grupę całowałeś dziewczę w d**e
-Niechaj będę potępiony całowałem z drugiej strony.
- Co tam słychać, Zenku?
- Poszedłem wczoraj do laboratorium, oddać spermę do analizy...
- No, no, opowiadaj!
- Dali mi naczynko i kazali iść do pokoiku. Patrzę, leży stos gazet. Pornosów. A między nimi... "Motor".
- Hehehehe, "Motor"! I co zrobiłeś?
- Zmarszczyłem freda pod BMW X7.