Klient zwraca się do pracownika PZU: - Chciałbym się ubezpieczyć na życie. - Ma pan auto? - Nie. - A motocykl? - Nie. - Wybaczy pan, ale pieszych nie ubezpieczamy - za duże ryzyko.
- Babciu, jak ci smakował cukierek? - Bardzo dobry. - Dziwne! Ania go wypluła, pies go wypluł, a tobie smakował...