Przychodzi facet do apteki: - Poproszę jakieś lekarstwo na zachłanność. Tylko dużo, dużo, DUŻO!!!
...przyszedł kiedyś młody Tomek Pajacyków do wróżki. I wywróżyła ma szczęście rodzinne - piękną żonę i trójkę dzieci. Tomek tak się ucieszył, że szybko wybiegł i zapomniał zapłacić. - A to ciota! - warknęła wróżka...
- Wczoraj na Jedynce film oglądałem i o mało się nie posikałem... - Taki śmieszny? - Nie. Przerw na reklamy nie było.
Wracaliśmy do domu po romantycznej kolacji. Wiedziałem, że moja dziewczyna robi się z każdą chwilą coraz bardziej wilgotna. Padało.