Szczęśliwy dzień małego kota Niektórzy jeszcze specjalnie by przejechali, na szczęście to jest Rosja... zaraz, co? Tak, tam też są kierowcy z sercem.
PS. Smakował jak kurczak.
Po co bocianowi długie nogi? Żeby mu żaby nie nakopały do dupy.
Idzie sobie mały kurczak ulicą i pali papierosa. Spotyka go dorosły kogut i mówi: - Ty, smarkaczu, jak tylko spotkam twojego ojca to mu powiem, że palisz papierosy... - Wiesz co mam to w nosie. Jestem z wylęgarni
Dobrze to nie wyglądało... Dzieciak mał szczęście że trafił na hardego kota...