psy
#it
hit
fut
lek
emu
syn

Chamskie

PUSTKI...

PUSTKI

Siedzimy sobie wczoraj w knajpie w kilku chłopa, spożywając co ciekawsze trunki w ilościach znacznych, w związku z czym, na stoliku stoi już niezła kolekcja. Naszą idylle zakłócił barman podchodząc z tacką i patrząc na butelki rzucił:
- Dajcie mi coś pustego.
- Marcin idź z panem - palnąłem bez namysłu.

Pracownik przychodzi...

Pracownik przychodzi do dyrektora
-Mam mały interes.
-A to moja wina?

- Słuchaj dlaczego mówicie...

- Słuchaj dlaczego mówicie na tą panienkę Grypa?
- A, bo widzisz, grypę to miał każdy.