Pomocy udziela niezawodny Jacek Gmoch
- No i mówię mu: "To może w takiej sytuacji, Zenek, w ogóle się rozstańmy, co?" - A co on na to? - A on na to, kretyn: "No dobra, to rozstańmy się!" - To debil!
- Gdzie byłeś, kochany? - W pracy, szef mnie zatrzymał. - Czuć od ciebie piwem... - Dokładnie tym mnie zatrzymał.
- Kochanie zamówmy coś z pizzerii Ristorante? - Okej, ale najpierw przeliteruj "ristorante". - Żartuję, zamów KFC!