#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

O Jasiu

Przychodzi Jasiu do domu...

Przychodzi Jasiu do domu poskarżyć się mamie.
- Mamo ksiądz nie dopuścił mnie do bierzmowania!
Matka się wkurzyła, rower między nogi i jedzie do księdza.
- Proszę księdza dlaczego ksiądz nie dopuścił mojego Jasia do bierzmowania?
- Proszę panią jak ja bym go mógł dopuścić do bierzmowania skoro on nawet nie wie, że Jezus Chrystus umarł.
- Ale proszę księdza my tak pod lasem mieszkamy nie mamy telewizora, ani radia. My nawet nie wiedzieli, że on chorował.

Przychodzi Jasiu do Małgosi...

Przychodzi Jasiu do Małgosi i mówi:
Jaś: Małgosiu, ale bym Cię wycałował w te miejsca gdzie jeszcze nikt w życiu Cię nie całował.
Małgosia: Ta chyba w sukienkę.

przychodzi jasiu na basen...

przychodzi jasiu na basen i pyta ratownika
-proszę pana czy mogę wyjść na głęboką wodę?
na to ratownik mu odpowiada
-najpierw musisz pokazać mi jak pływasz
Jasiu wskakuje do wody, robi skoki, salta ogólnie pływa jak Otylia Jędrzejczak
-gdzie nauczyłeś się tak pływać!?
pyta ratownik
-jak byłem mały tata wyrzucał mnie na środek jeziora
-to chyba trudno było wydostać się na brzeg?
-nie, najtrudniej było wydostać się z worka

Lekcja w szkole. Pani...

Lekcja w szkole. Pani sprawdza, kto odrobił zadanie.
-Staszek!
-Nie mam zadania, proszę pani.
-Siadaj, jedynka. Paweł!
-Niestety ja również nie mam zadania...
-Siadaj, jedynka. Jasiu!
-Proszę pani, nie mogłem odrobić zadania, bo akurat wczoraj brat z więzienia wrócił i taaaaaaaaka impreza była w domu...
-Ty mnie, jasiu, nie strasz swoim bratem. Siadaj, dwója.

Pani na lekcji biologii...

Pani na lekcji biologii pyta dzieci jakie widziały jajka. Dzieci odpowiadają różnie: białe, w ciapki, małe, duże itd. Jasio podnosi rękę i zabiera głos:
- Ja proszę pani widziałem czarne.
- Gdzie ty Jasiu widziałeś czarne jajka?
- Na plaży u murzyna.
- Siadaj, dwa.
- Tak proszę pani, były dwa.
- Siadaj, pała!
- Pała też była.
- Przyjdź jutro z ojcem, on ci pokaże!!!
- E tam, ojciec ma białe.

Jasio przychodzi pierwszy...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Jasiu miał na jutro nauczyć...

Jasiu miał na jutro nauczyć się opowiadać zmyśloną bajkę o żyrafie.
Przychodzi na następny dzień do szkoły i mówi:
- Oto emocjonujący mecz pomiędzy zwierzętami z Afryki i pacanami koziołka. Słoń podaje do lwa, lew zagrywa do węża... koniec meczu.
Pani pyta Jasia:
- Jasiu a gdzie żyrafa?
- A żyrafa to na rezerwie była!

Ksiądz na katechezie:...

Ksiądz na katechezie:
- Czy któreś z was drogie dzieci wie, jak nazywał się św. Józef?
- Ja wiem - odpowiada Jasiu. Św. Józef nazywał się Pośpiech.
- Jak to? - pyta ksiądz.
- W Piśmie Świętym jest napisane, że Maryja z Pośpiechem udała się do Betlejem.

Jasiu przychodzi do domu...

Jasiu przychodzi do domu podrapany na twarzy.
Mama pyta Jasia:
- Jasiu co ci się stało?
- Wiesz mamo wywróciłem się na żwirze przed domem
- Jasiu ale nie ma już żwiru przed domem, wylali asfalt
- No dobrze bawiłem się z koleżanką w krzaczkach i się podrapałem
- Ale Jasiu krzaki wczoraj wycięli
- Dobra to mój kot i będę go ruchał kiedy chcę!

Dwie babcie - straszne...

Dwie babcie - straszne sklerotyczki poszły do kina.
Po seansie na ulicy spotykają trzecią.
Ta pyta: "Na czym byłyście?".
Jedna:
- No...to..takie...z ziemi sterczy do góry...
- Słup?
- Nie, nie...żywe...
- Drzewo?
- Nie, mniejsze...
- Kwiat jakiś?
- Tak, tak...czerwony taki...
- Tulipan?
- Nie, nie...kolce, kolce ma...
- Róża?
- Ooooo, właśnie! [do drugiej] Róża, na czym byłyśmy?