- Mamusiu, dzieci w szkole mówią, ze mam duże uszy!
- Nie, nie Jasiu. Nie przejmuj się, to nie prawda, tylko nie kręć tak głowa, bo znowu będzie przeciąg.
W szkole na lekcji geografii pani pyta dzieci, w którym kraju jest najcieplejszy klimat.
- W Rosji - odpowiada Jaś.
- Z czego to wnioskujesz? - pyta zdziwiona pani.
- Bo, proszę pani, do nas w styczniu znad Wołgi ciocia przyjechała w trampkach.
Pani nauczycielka mówi do Jasia:
- Jasiu pokaż na mapie Morze Czarne i Morze Czerwone.
Jasio myśli, myśli...
Nagle mówi do pani:
- Proszę pani ale ja tu widzę tylko morza niebieskie.
Jasio od dawna chciał wiedzieć co rodzice robią w nocy. Więc następnego dnia wlazł do szafy u rodziców. No i słyszy:
Tata: Daj mi swoją bułkę.
Mama: Daj mi swoją parówkę.
A Jasio krzyczy: a ja mam keczup!!!
Historyk pyta Jasia:
- Co byś powiedział, gdyby ktoś obcy zadał ci pytanie: Z czym kojarzy ci się powstanie listopadowe?
- Nic proszę pana, bo nie rozmawiam z nieznajomymi.
Po wakacjach Jasiu opowiada kolegom:
- Mówię wam, było rewelacyjnie. Jaka prędkość, jakie wrażenia. Jadę na słoniu, patrzę za mną pantera, gepardy.
- I co zrobiłeś?
- Nic, karuzela stanęła i zszedłem.