- Panie doktorze, mój mąż każdej nocy mówi przez sen, nie mogę przez to spać. - Widocznie za dnia nie dopuszcza go pani do głosu.
U doktora: - Ze zdjecia rentgenowskiego wynika, że ma pan złamane żebro. - O rany!!! - Spokojnie, już to poprawiliśmy w photoshopie.
- Mam dla pana dwie wiadomości: jedną złą, drugą dobrą - mówi lekarz do pacjenta. - To ja poproszę najpierw tę dobrą. - Kolegium medyczne zadecydowało, że nazwiemy tę chorobę pańskim nazwiskiem.